środa, 2 stycznia 2013


w Louisville w stanie Kentucky w parku przemysłowym 
z własną elektrownią - strażą pożarną i kodem pocztowym 
40 lat temu 23 tysiące pracowników General Electric
produkowało pralki lodówki i zmywarki - potem produkcja 

wywędrowała do Chin - zostało niespełna 2 tysiące ludzi i kilka lat 
temu firma szukała kupca na cały interes i nagle wszystko się odmieniło - 
w tym roku produkcja zaczęła wracać z Chin i z Meksyku
za kilka miesięcy w Louisville ruszy linia produkcyjna nowej zmywarki -
Jeffrey Immelt szef GE - firmy o wartości kapitałowej 

225 miliardów dolarów zatrudniającej przeszło 300 tysięcy ludzi 
na całym świecie jedynej z oryginalnego składu wskaźnika Dow Jones 
który zadebiutował w maju 1896 roku i która do dziś
się w nim utrzymała - napisał w Harvard Business Review 

że outsourcing jako model produkcji sprzętu gospodarstwa domowego 
w jego firmie się przeżył - postanowił wydać 800 milionów dolarów 
aby przywrócić fabrykę w Louisville do życia
zapewnia że nie robi tego z pobudek filantropijnych 

"robię to bo myślę że zarobimy w ten sposób więcej pieniędzy" - 
powiada (...) w 2001 roku gdy do Białego Domu
wprowadzał się George W. Bush przemysł dawał pracę 

16,4 milionom Amerykanów co stanowiło już niespełna 12,5 proc. 
zatrudnienia poza rolnictwem - gdy w 2009 roku
zmieniał go Barack Obama w przemyśle pracowało 

o 4 miliony ludzi mniej a w pierwszych latach 
administracji Obamy ten spadkowy trend się utrzymał - 
Ameryka wciąż traciła miejsca pracy w przemyśle - 
najgorszy był luty 2010 roku kiedy zaledwie co jedenasty
Amerykanin pracował w przemyśle - od tego czasu 

bardzo wprawdzie powoli ale statystyki 
zaczęły się odrobinę poprawiać

wyborcza.biz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz